Prawdziwa historia.

sobota, 22.grudnia.2007, 22:11
Przepraszam.
Bardzo przepraszam.
Nie pisałam, wiem.
Było o czym, ale nie było odwagi, aby to napisać...
*
Skończyłam to.
Skończyłam ten związek.
CzujÄ™ siÄ™ okropnie...
Straciłam przyjaciela, chłopaka...
I już nie moge wrócić.
*
Nie wiem, czy mam opisać całą historię...
Jeśli nie chcecie czytać moich wyżaleń, nie musicie.
*
Znam go od trzech lat. On od początku twierdził, że mu się podobam. Ja wtedy kochałam kogoś innego, byłam z kimś innym...
A on? On był tylko dobrym kumplem. I nie miał nic przeciwko. Potem roczne rozstanie. Spotkaliśmy się znowu.
I co?
Z dobrego kolegi, stał się przyjacielem.
I kolejne rozstanie.
Kolejne spotkanie...
Ten trzeci rok, zmienił wszystko. Teraz wiem - na gorsze.
Pamiętam każdy szczegół, wszystko. W jednym momencie z przyjaciela stał się dla mnie kimś więcej.
A najgorsze było to, że nie patrzyłam na niego jak na kumpla, tylko jak na chłopaka. I nie umiałam już spojrzać tak jak kiedyś...
*
Dni mijały, a my byliśmy ze sobą szczęśliwi.
Wtedy mu wierzyłam i myślałam, że naprawde mnie kocha.
Jak widać, pomyliłam się.
*
Wszyscy powtarzają teraz jak bardzo mnie skrzywidził,
Jak bardzo zranił,
A ja?
Ja nadal go kocham i nic nie mogę zrobić...
*
Ta notka jest bez sensu.
Mam doła, takiego jak chyba jeszcze nigdy...
Ciągle słucham Evanescence,
A to nie wróży nic dobrego,
Bo słucham non stop 'Lithium'.
Co to oznacza?
Jest ze mną źle.
Bardzo źle.
~~
"Bo tutaj zostawiam ślady moich łez. Gdy wróce już ich nie będzie. Wyschną, ale prędzej czy później pojawią się nowe..."
Melissa.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Kiepski dzień.

wtorek, 4.grudnia.2007, 20:49
Hey.
Wiem, wiem.
Nie pisałam.
Długo...
Nie było o czym.
*
Postanowiłam.
To byo bardzo trudne, ale postanowiłam i już nie zmienie decyzji.
Zerwe z nim.
Jak tylko pojawi siÄ™ na GG.
Wysłałabym mu SMS-a, albo zadzwoniłabym, ale nie odbierze, bo już próbowałam. x/
*
Dzisiaj mam kiepski dzień.
Nie fatalny,
Nie najgorszy w życiu,
Ale kiepski.
*
Jutro kartkówka z chemii. x/
Musze się jeszcze sporo nauczyć i nie wiem kiedy to zrobię.
Oprócz tego uciekł mi autobus i szłam 3 km piechotą.
Spoko.
Mogło być gorzej.
*
Ogólnie lubie spacery, ale nie z ważącą 10 ton torbą na plecach i z ważącymi 2 kilo glanami.
Wszystko mnie teraz napierdala. x/
*
Ale ta notka jest bez sensu.
~~
"Bo tutaj zostawiam ślady moich łez. Gdy wróce już ich nie będzie. Wyschną, ale prędzej czy później pojawią się nowe..."
Melissa.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

it all began...

if you can fly

jak-w-damskiej-torebcebziuuum...Moja Muzza...

then soar

2007
maj (4)
czerwiec (3)
lipiec (1)
sierpien (3)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (2)

2008
styczeń (4)
luty (4)
marzec (3)
kwiecień (2)
maj (3)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
styczeń (1)
marzec (1)
kwiecień (4)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (3)

2010
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (1)
październik (2)
grudzień (1)

2011
styczeń (1)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (1)
sierpien (1)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2012
marzec (1)
kwiecień (1)

Mój Profil

Podlinkuj

Dodaj do ulubionych

brak kategorii (95)
wszystkie (95)

lonely--tears

ZaglÄ…dam
Ireth
Agatt
Kaœka
Manga online

Moje
Fotoblog #1.
Fotoblog #2.
Lovers forever
FF Naruto
FF TH

a piece of sky